"Ciekawa i odważnie archaizowana próba spojrzenia na schyłek starej Europy przez pryzmat cierpień kobiecej duszy i ciała. A także — w dialogu intertekstualnym z dawnymi mistrzami prozy sanatoryjnej. Irma Ende trafia do szwajcarskiego sanatorium w 1923 roku ze złamanym sercem. Czy ma szanse wyzdrowieć? Przekonajcie się sami" — Joanna Bator
Główna bohaterka, trzydziestoczteroletnia Niemka Irma Ende, wzorem Hansa Castorpa z "Czarodziejskiej góry" Thomasa Manna wyrusza z Niemiec (nie z Hamburga, a z Berlina) do Szwajcarii (nie do Davos, lecz Sankt Moritz), celem leczenia tachykardii w sanatorium o nazwie "Diablica", położonym na szczycie góry Diavolezza. Rzecz dzieje się w roku 1923 (a więc na krótko przed wydaniem opus vitae Manna) i w tle — a właściwie w dole — rozgrywają się tutaj autentyczne wydarzenia mające w owym czasie miejsce na arenie europejskiej, głównie w Niemczech (m.in. pucz monachijski czy wcielanie w życie planu Dawesa). Ważną rolę odgrywają tu również ówczesne kultura i sztuka oraz moda (Mannowie, Herman Hesse, Stefan Zweig, Alfred Kubin, Sophie Taeuber-Arp, a nade wszystko — Annemarie Schwarzenbach).
Groteskowa "Diablica" dialogizuje oczywiście z literaturą tzw. sanatoryjną, od "Czarodziejskiej góry" wspomnianego Thomasa Manna, przez "Sanatorium Pod Klepsydrą" Brunona Schulza, po "Zabliźnione serca" Maxa Blechera. Tym razem protagonistką jest jednak kobieta.